Chłopakom, których kiedyś kochałam...      
           
 
My, nastolatki > Archiwum > Dominika > Czytaj
   
           
 

CzytajAktualny odcinek

Odcinek  67

      No trudno. Niech już będzie.
      Potem Karola zajęła się moimi dłońmi. Zyskałam króciutkie, różowe paznokcie. Te najbardziej poobgryzane udało się jakoś zniwelować.
      A czas naglił...
      Pobiegłam do domu.
      Rodziców, oczywiście, już nie było.
      Pozostało mi jeszcze tylko dokonać kilku podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych. Jak postanowiłam, tak zrobiłam. To znaczy ruszyłam do łazienki, umyłam zęby, skropiłam się perfumami Mamy, wrzuciłam na siebie jakiś zestaw ciuchów, mogący od biedy uchodzić za popołudniowo-wieczorowy, schwyciłam tort, torbę, i ruszyłam na spotkanie mojego szczęścia. I szczęścia cioci Bożenki...
      
separator separator separator separator separator
Szczęście powstaje tylko jako produkt uboczny,
tak samo jak koks.

Aldous Huxley
separator separator separator separator separator

poprzedni odcinek | indeks odcinków | nastepny odcinek

  Strona Główna Wstęp Następny odcinek Czytaj Indeks poprzednich odcinkow Ksiazka Gości Cytaty Napisz do mnie! Linki i Źródła Nowinki O książce
           
    Dominika | Wstęp | Czytaj | Cytaty | Książka Gości | Informacje

Ostatnia aktualizacja - 2009/03/29
© 2000 - 2009 Malgorzata Budzynska / WebMajster
Wszelkie prawa autorskie zastrzezone